miętowy balsam + peeling do ust

Witajcie kochani!
z przyjemnością wróciłam do świata bloggerów...
Jakiś czas temu udało mi się przetestować i zakupić parę kosmetyków, które chciałabym zrecenzować...Dziś na tapetę idą usta!
Od firmy farmapol posiadam miętowy balsamik do ust, oraz słodziutki peeling:

Oba produkty są firmy Tisane, które posiadają bardzo dobre produkty. Moje usta nadzwyczaj polubiły ten miętowy balsam, który jest zamknięty w uroczy słoiczek...Aplikacja ze słoiczka nie jest jakaś zbyt higieniczna, ale ja zawsze rozczulam się jak widzę takie małe opakowania, a balsam zwykle i tak stosuje na noc, bo mam go przy łózku. Balsam bardzo dobrze nawilża usta, świetnie je "odświeża" dzięki ekstraktowi z mięty i czuć na ustach jakby delikatne mrowienie...
U mnie balsam to strzał w 10!
Peeling natomiast jest drobnoziarnisty...słodziutki i mocno tłusty...
Jak dla mnie ciut za tłusty...Być może dlatego że wcześniej używałam peelingów cukrowych, które miały więcej drobinek a mniej mazi...Smak peelingu jest ok, ogólne wrażenie dobre, tyle, że ja wolę jednak większe drobinki i mniej tłustej mazi :)
A wy znacie te produkty?