male zakupy

Witajcie,
Ostatnio staram się oszczędzać, dlatego moje zakupy nie wyglądają zbyt okazałe, ale oto co kupilam:

1. Balsam do ust balmi, o smaku malinowym
2. Pianka do mycia z ziaji, liście manuka
3. Zalotka do rzęs, bo moja stara jest już w rozsypce

balsam do ust Tisane

Witajcie Kochani!
Wiecie zapewne, ze jestem straszna maniaczka wszelakich pomadek, blyszczykow do ust i balsamow. Dzis chcialam Wam zaprezentowac jeden z najlepszych balsamow do ust, jakim jest TISANE.

Ja znam ten balsam juz bardzo dlugo. Moja pierwsza wersja byla w sztyfcie, i towarzyszyla mi zawsze, gdy wychodzilam na dwor. Jednak gdy zobaczylam slodki i uroczy maly sloiczek, z owym balsamem, nie moglam sie powstrzymac i musialam go miec.
Sloiczek stosuje w domu na noc, dzieki czemu moje usta rano sa miekkie i gladkie. Dzieki uprzejmosci firmy Farmapol w moje rece trafil kolejny sloiczek, bo jak juz mowilam ja swoj sloiczek kupilam juz dawno i ciagle go uzywam, dlatego ten balsam testuje teraz moja kolezanka
Co na temat samego balsamu? Zarowno wersja w sztyfcie jak i sloiczku, sa do siebie podobne w dzialaniu, idealnie nawilzaja nasze usta. Sprawiaja ze usta sa gladkie i miekkie. Nie maja one zadnego zapachu, co jest na plus, bo dzieki temu sa bardzij naturalne, mi jedynie kojarza sie z zapachem miodku pszczlego i tak tez wygladaja (jak miod).
Jest to balsam ktory na pewno spelni wasze oczekiwania, idealny na nadchodzaca jesien.
Jak widac ja jestem mu wierna juz od dawna i pewnie tak juz pozostanie. :)