folia transferowa

Witajcie,
Dziś wreszcie przyszedł czas na mani.... :)
Jest on wykonany za pomocą folii transferowej od kkcenterhk.com,
Tutaj są jeszcze inne wzory.
Moja prezentuje się następująco:

A tak wyglądają paznokcie:



Aby użyć takiej folii potrzebny jest nam specjalny preparat, który przenosi wzór na płytkę paznokcia...po wyschnięciu preparatu, przystawiamy folię, a następnie odrywamy...
Metoda bardzo prosta i jakże efektowna...
Po nałożeniu topu trzyma się ok 3 dni.
POLECAM, sama zaopatrzyłam się również w inne wzory, bo tak mi się to spodobało :) Inne zdobienie - w kolejnych postach

Najwspanialszy wysuszacz i nabłyszczacz pod słońcem!!!!

Hello,
Wakacje zmierzają już ku końcowi...ja o swoich juz dawno zdążyłam zapomnieć :-/ ehhh
Dziś chciałam się z Wami podizelić moim odkryciem...jakim jest odżywka eveline 3w1: WYSUSZACZ-NABŁYSZCZACZ-UTWARDZACZ.
Żródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41569

Jest to świetny produkt, choć byłam pełna obaw przed jego zastosowaniem, bo już niejeden wysuszacz miałam...Ten produkt jest GENIALNY!!!!!!!!!!!!!
Paznokcie wysychają w mgnieniu oka...ale najważniejsze to jest BŁYSK!
Każdy mój manicure kończe właśnie tym produktem, dzięki czemu moje pazurki uzyskują niesamowity pobłysk.

Preparat jest rzadki, więc wystarczy jedna kropla- jedno pociągnięcie i mamy pokrytą całą płytkę.
Paznokieć uzyskuje swietny blask, a lakier zyskuje nowe życie. Manicure utrzymuje się bardzo długo.
Nie ma mowy o odpryskach (ja u siebie niegdzie nie zauważyłam...) Lakiery wytrzymują mi z tym wysuszaczem ponad tydzień.
Jestem pełna podziwu dla tego produktu...Nic mnie nie uczuliło, chociaż z odżywką 8w1 tez nie mam problemu i również namiętnie jej używam.
POLECAM bo produkt naprwdę godny uwagi i polecenia!!
(UWAGA, bo podobno nie na każdego ten wysuszacz dobrze działa...nie rozumiem tego, bo u mnie sprawuje isę rewelacyjnie!...ale może to jest to samo co z odżywką 8w1, u jedni narzekaja a drudzy kochają...JA KOCHAM...)

KOBO - fushia

Witajcie!
Dziś postanowiłam pokazać Wam moją "najulubieńszą" ;) szminkę na lato.
Ja zdecydowanie wolę pomadki od błyszczyków, chociaż kiedyś było odwrotnie ;)
Na lato wybieram zdecydowane i odważne kolory i obecnie tym kolorem jest FUSHIA od KOBO.
 źródło: internet: kobo-professional-fashion-colour-cream-lipstick-fuchsia

Daje ona zdecydowany i wyrazisty kolor. Jej aplikacja i rozsmarowanie na ustach jest idealne. Nie jest ani tępa ani zbyt śliska :) (Mam nadzieję, że rozumiecie o co chodzi?)
Daję piękne i wyraziste usta:

Uwielbiam na lato zaszaleć z kolorem dlatego ta szminka jest moją faworytką...
A Wy jakie kolory na ustach lubicie, szczególnie latem??

Żel do brwi WIBO

Witajcie kochani!
Dziś chciałam się podzielić z Wami, moimi spostrzeżeniami co do żelu do brwi od wibo.
Produkt prezentuje się następująco:

Wygląda jak typowy tusz do rzęs.
W środku posiada szczoteczkę (również podobną do tych od rzęs)
Ja mam ciemne brwi, dlatego nie potrzebuję głębokiego "krycia", tylko delikatnie zarysowuję ich kontur i sobie lekko przycimniam, uzupełniając puste miejsca pomiędzy włoskami.
Dla mnie produkt jest idealny, ale tylko wtedy gdy się śpieszę i szybko chcę podkreślić włoski.
Aplikacja jest łatwa i szybka...Wystarczy jedynie szczoteczką przejechać po włoskach i już mamy je podkreślone.
Napewno produkt nie sprawdzi się u osób, które maja mało włosków, ponieważ o precyzji tu nie ma mowy...
Zel dokonale zasycha i trzyma się na brwiach cały dzień. Dla mnie jest to super produkt na wakacje, lub rano przed wyjściem do pracy, gdy nie mam czasu na dłuższe szykowanie się.
Tak minej wiecej prezentuje się kolor na dłoni:
Ogólnie produkt warty uwagi, jedyny minus jaki ja zauważyłam, to, że szczoteczka mogłaby być ciut mniejsza - zgrabniejsza, wtedy lepiej by się nia pracowało

Lokówka

Hej!!!
Dziś chciałam się pochwalić że wreszcie kupiłam swoja pierwszą lakówkę...
Zakup zawdzięczam DAGUSI...dziękuję kochana...Bo to ona u siebie na blogu pokazywała ja w nowościach i że jest dostepna w Biedronce :)
Ja do biedronki nie mam po drodze, dlatego to była specjalna wyprawa po lokówkę ;)
Wygląda ona następująco:
A udało mi się ją kupić fartem...bo nigdzie na sklepie jej nie widziałam, więc pomyślałam, że już wykupiona...ale przy kasie coś mnie tkneło i spytałam się ekspedientki o nią...I co się okazało???
Ze mnóstwo lokówek jest jeszcze na sklepie...Ależ była moja radość...
Na drugi dzień wziełam się za testy...
Oto moje poczynania:



Nie zwracajcie uwagi na to, że loki sa mało widoczne i skret jest jakby oklapniety, bo to moje pierwsze podejście...Lokówka ma taką spiralę, z klipsem gdzie łapie się za kosmyk i włosy same "sadowią" się na swoje miejsce ;) Bardzo fajny i pomocny "myk"...
Moje loki nie są idealne, ale wiem, że dojdę do wprawy...bo teraz nie miałam za bardzu się w to bawić i moja fryzura powstała w 10 minut...a żeby było tak jak powinno bć, to trzeba poświęcić troszkę czasu...
Ogólnie polecam....Cena 29,99

paleta korektorów WIBO

Hej kochani!!!

Jak tylko weszła do Rossmana paleta korektorów Wibo, od razu zapragnełam ja mieć, przeszłam się po kilku Rosskach w Warszawie i nigdzie jej nie mogłam dostać.
Aż wreszcie dostałam swoja paltekę w wibo boxie!!!
Od razu musiałam ją pomacać, aby sprawdzić czy aby korektory nie są za suche i za tempe....i co?? Nic bardziej mylnego!
Korektory maja idealną konsystencję. Ja kocham takie paletki korektorów, wcześniej kupiłam sobie paletkę z Cartice o TUTAJ o tym pisałam, ale mam ją już na wykończeniu.
Konsystencja tak jak już wspomniałam jest idealna, świetnie się ja nabiera na "paluszek" czy nawet pędzelek (co kto woli). Świetnie kryją i neutralizują krostki.
Mamy w paletce 4 kolorki:
różowy - maskuje sińce pod oczami (używam namiętnie szczególnie zimą :-/)
zielony - kamufluje naczynka
jasny beż - maskuje wypryski
ciemny beż - modeluje kształ twarzy ( a obecnie idealny do zakrycia niechcianych przyjacieli, kiedy skór jest opalona)
Oto swatch na ręku:
 Jak widać konsystencja jest idealnie kremowa.
POLEACM, bo za niewielką cenę można mieć naprwdę super kosmetyk

Na 5 urodziny BANDI - maseczka nawilżająca!!

Witajcie,
Dziś przychodzę do Was z niespodzianką jaka mnie spotkała od sklepu BANDI.
Może wiecie albo i nie ale sklep internetowy BANDI obchodzi swoje 5 urodziny!!! I z tej właśnie okazji firma wyprodukowała limitowaną edycję maseczek do twarzy w liczbie 555 sztuk i będzie ona dodawana do zamówień  (niezależnie od wartości) złożonych w sklepie w dniach 23-25 sierpnia. 
Maseczka prezentuje się następująco:
Kilka słów o produkcie:
* Na pierwszy rzut oka, widać ciekawe i poręczne pudełeczko - opakowanie z pompką (zresztą większość produktów marki BANDI ma pompkę, co jest ogromnym plusem!
* następnie zapach - maseczka bardzo ładnie pachnie, nienachalnie i nie drażni nosa ;)
* konsystencja - nie za rzadka, nie za gęsta...doskonale się rozprowadza po cerze
Jak ja ją stosuję?
Ja już od pewnego czasu stosuje kremy nawilżające na noc, natomiast matujące na dzień. Moja cera jest mieszana i wiem, że ona również potrzebuje nawilżenia, aby nie wydzielała aż tak dużo sebum.
Maseczkę stosuję 2-3 razy w tygodniu na oczyszczoną cerę. Kładę dość grubą warstwę maseczki, czekam ok. 15 min na dobroczynne działanie produktu :) a następnie zmywam ciepłą wodą.
Moja cera, pomimo, że jest mieszana, bardzo polubiła ten etap pielęgnacji. Skóra po takim zabiegu jest doskonale nawilżona, nie jest ściągnięta, bardzo polecam taki zabieg, szczególnie latem, gdy nasza skóra jest przesuszona i zmęczona od słońca :)
Dla mnie maseczka jest IDEAŁEM!
Szkoda, że jest to tylko limitowana edycja, bo maseczka jest godna polecenia!

A tutaj taki oto drobiazg od firmy - opaska na czoło, aby podczas nakładania maseczki włosy nam nie wchodziły ( mała rzecz a cieszy :))




Fiołkowy piasek + mój ślubny manicure

Hej kochani!!!!
Co u Was słychać?? Ja narazie leniuchuję ;)
Dziś chciałam Wam pokazać mój ślubny mani, ponieważ odbiegał on od standardów, czyli frencha...
Jakoś nie lubię klasyki u siebie ;) Dlatego wybrałam pastelowy róż z diamencikami ;)
Zdjęcie troche odbiega od rzeczywistości ale mniej wiecej tak to wyglądało:


Dziś natomiast chciałam Wam zaprezentować przepiękny kolejny już piasek od Pierre Rene tym razem w kolorze fiołkowym, poprzednio kupiłam miętkę o TUTAJ pokazywałam.
A tutaj fiołek:

Dla mnie jest to przepiękny kolor, genialnie prezentuje się na dłoni. Jest delikatny i subtelny.
Dla mnie cud miód. Nie ma problemów z jego zmyciem, a na moich dłoniach wytrzymuje nawet i tydzień (tyle, że ja nie zmywam ;) bo na szczęście jest zmywarka :))
Tak prezentuje się tekstura bliżej:

A na koniec chciałam pochwalić się moją obrączką :) hehe

Kocham jak sie mi coś świeci (oprócz twarzy) i dlatego obrączka nie mogła być inna:

Puder Wibo + wreszcie wróciłam

Hej Kochani,
Już jestem i już po ślubie ;)
To dlatego nie oddzywałam  się...ach co to za nerwy...ale cóż to była za zabawa!!!!
Na weselu (mówiąc skromnie ;)) było wspaniale!!!
Każdy się świetnie bawił i cała sala do tańczenia była zajęta ;)
Jak tylko dostanę jakiekolwiek zdjecia to nieomieszkam Wam ich pokazać.

Dzis za to mam Wam do pokazania świetny produkt, jakim jest puder prasowany z Wibo z wit. E

Puder jak widac jest zamknięty w takim kompakcie, który bez problemu się otwiera i zamyka.
W środju jest jakby drugie dno i znajdziemy tam puszek, z którego korzystam w awaryjnych tylko sytuacjach, np. gdy nie mam pędzla
Puder ładnie matuje cerę, co jest dla mnie bardzo ważne, bo po kilku godz. niesamowicie się świecę...
Puder świetnie się sprawda w swojej roli...matuje na kilka godzin...ciężko mi jest okreslić dokładnie na ile...ale w ciągu dnia nie robiłam porawek...
Puder jest baaaardzo wydajny i napewno posłuzy mi przez długi okres..
Jednym słowem WARTO

so Matt

Haj kochani!
Ale mamy piękne lato...aż za ciepłe hehe...chociaż ja wole taką pogodę niż miałoby padać ;)
Dziś przygotowałam dla Was propozocję paznokci na letnie wieczory.
Ja bardzo kocham kolory jasne na pazurkach, jak również nie gardzę neonami ;)
Lakier, który dostałam w wibo boxie, od razu wpadł mi w oko...
A mowa o pięknym czerwono-malinowym kolorku od wibo "so matt".
Tak on prezentuje się na paznokciach:

Jednak matt niezbyt mnie przekonuje, dlatego sięgnełam po swój ulubiony wysuszacz-nabłyszczacz z eveline (CUDO) i oto efekt błysku, widzicie?

Która wersja Wam się bardziej podoba? Subtelny matt czy błysk????????? (matt po lewej;))
Bo ja kocham niezaprzeczalnie bysk!!!!
Kolor taki niesamowicie mi się podoba, bardzo ładnie się prezentuje na dłoni. Lakier z moim nabłyszczaczem, nie odpryskuje mi. Bardzo dobrze się trzyba, nawet po całodziennej pracy na komputerze.
Ogólnie jestem zachwycona i już mam chętkę na kolejne kolory, które na mnie czekają.

electric blue

Hej Kochani,
Dziś napisze Wam słów kilka o eyelinerze z wibo w kolorze elecetric blue:
Nie wiem jak Wy, ale ja na laro lubię poszaleć z kolorową kreską na oku i najczęściej wybieram właśnie kreskę w kolorze niebieskim. Do tej pory użwałam kredki, ale na takie upały jak mamy teraz, kredka mi spływała. Dlatego w jednek z wibo boxów znalazłam eyelienr w kolorze głębokiej niebiskości ;)
Eyeliner ten używałam już parokrotnie i muszę Wam powiedzić że sprawował się bardzo dobrze.
Ja już od dłuższego czasu stosuję eyelinery z wibo, do tej pory były to czernie.
Bardzo sobie je chwalę. Niebieski eyeliner super utrzymuje się na oku, nie ściera się i nie znika w ciągu dnia.
Jest on doskonale widoczny. Jedyny minus jaki bym mu przypisała to jest ciut zby za rzadki, bo aby uzyskać równy kolor, to trzeba troszę pedzelkiem pomachać :) No ale mi to nie przeszkadza jak za cenę poniźżej 10 zł. Chciałam uchwycić jak eyeliner prezentuje się na oku...ale niezbyt mi się to udawało, bo światło nie sprzyjało, więc pokaże to co udało mi się w ostateczności zrobić ( ale ostrzegam, że zdjęcie nie powala, i nie oddaje w pełni kreski :))