WIBO - BOX -Wielkie WoW

Hej wszystkim!
Dziś chwalę się kolejnym wibo boxem, bo chyba to pudełeczko najbardziej przypadło mi do hustu z wszystkich pozostałych.
A oto co znalazło sie w środku:
1. Puder z jedwabiem
2. paletka korektorów (na które polowałam, ale nigdzie nie mogłam ich dostać)
3. Trzy paletki pięknych cieni z jedwabiem (Mmmm...kolorki miodzio!!)
4. Fenomenalne i osławione tusze z Wibo i Lovly (moi faworyci, bo oczywiście mam już 3 tusze wibo zielone i 2 lovely, żółte)
5. Ukochany i jak dla mnie najlepszy eyeliner - wodoodporny (kupiłam sobie jeden już wczesniej i napewno nie zrezygnuje z niego za szybko, bo to najlepszy eyeliner jaki do tej pory używałam)
6. Cztery wibo eliksiry:
7. Pięć lakierów so matte, w przepięknych kolorach!
8. top coat
9. Utwardzacz
Oraz sponsorzy:




CEWE Fotoksiążka

Witajcie!
Czy tworzyliście kiedyś sami swoją fotoksiążkę lub album???
Ja własnie miałam okazję pobawić się w takiego "projektanta" dzięki portalowi urodaizdrowie.pl, oraz dzieki stronie cewe-fotoksiazka.pl.
Na stronie cewe-fotoksiazka.pl można sobie stworzyć swoją książkę, album czy też zeszyt.
Wystarczy pobrać program ze strony i dzięki niemu możemy dowolnie dobierać i tworzyć różne kompozycje zdjęciowe!
Mój pomysł na fotoksiążkę, wziął się z naszej 4 rocznicy...
Postanowiłam umieścić w niej zdjęcia z naszych wspólnych, 4 lat :)
A oto jak przyszła do mnie zapakowana FOTOKSIĄŻKA (dodam, że wysyłka była błyskawiczna)
A to jest efekt mojego projektu: (twarda okładka):
Ja postanowiłam każdemu zdjęcu dobrać inne tło kartki...aby pasowało do charakteru zdjęcia, ale jeśli wolicie mieć jedno tło, to też tak można.
Książka wykonana jest bardzo solidnie i dokładnie, jest taka, jaką sobie zaprojektowaliście.
Można dodać sobie kilka clip artów, aby zdjęcia rozweselić...

Program oferuje nam wiele ramek do zdjęć, wiele obrazków...różnego rodzaje tła, napewno każdy wybierze coś dla siebie.

Uważam że fotoksiążka to wspaniały prezent na rocznice, lub ważne wydarzenia, które chcemy upamiętnić, bo wiadomo, że zdjęcia w komputerze mogą szybko się ulotnić.
Ja planuję zamówić sobie taką fotoksiążkę po naszym ślubie, jako wspaniałą pamiątkę.
A Wy co uważacie o takim prezencie???

wrócę do tematu beauty blendera...

Hej kochani!
Dziś chciałam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat tej małej niepozornej gąbeczki, jaką jest beautyblender.
Wygrałam swoją gąbeczkę w jednym z konkursów organizowanych na FB.
Pomijając to że moja wygrana była dłuuuugo wysyłana, że aż się o nią musiałam upominać (a co...). To wkońcu po 2 miesiącach jajo do mnie dotarło...
Wszyscy już zapewne znają różowe jajeczko...
Ja niestety nie mogłam pozwolić sobie na taki wydatek a na szczęście gąbeczkę wygrałam.
I co na jej temat sądzę??
Najpierw długo zwlekałam z jej użyciem, bo myślałam, że nie będę miałam wprawy i makijaż rano mi się przedłuży...Jendak nic bardziej mylnego!
Gąbeczkę moczymy w wodzie, potem we fluidzie i pac..pac...i makijaż gotowy!! :)
Nakłdanie podkładu tym sposobem zajmuje zaledwie chwilkę. Nie zrobimy sobie maski! Wszystko jest idealne pokryte i rozprowadzone. Bardzo podoba mi się faktura jaka powstaje na twarzy, bo efekt jest idealnie dopracowany i twarz idealnie pokryta. 
Teraz używam jej codziennie! 
Minusy:
- gąbeczka dość szybko się brudzi i trudno jej użyć ( ja dostałam z gąbeczką próbkę płynu do mycia, i płyn czyści gąbeczkę do cna...bo zwykłym mydłem nie da rady jej tak domyć)
- gąbka dość szybko nam się zużywa :((((
- CENA!!!!!! Prawie 80 zł za jajeczko!!! Masakra, (przynajmniej dla mnie)

Jestem zadowolona z mojej gąbeczki, tylko martwię się co będę używała jak jajeczko straci swoją żywotność :-((((( Chyba będę zawzięcie uczestniczyła w konkursach :) hie hie hie...
Ogólna ocena:
5/6

Lovely - kremowe balsamy do ust

   Dziś chciałam Wam pokazać piękną, cukierkową kolekcję balsamów do ust, które znalazły się z wiboBoxie:
Jak widać kolory i opakowania są przepiękne!
cukierkowy róż, ciemny róż, pomarańcz i czerwień....Poprostu CUDO!
Balsamy są bardzo słodkie, dlatego użycie ich to sama przyjemność.
Są one dość gęste:

Ale nie kleją się ani nie lepią. Na ustach pozostawiają ładną, lekko kolorową taflę wodną.

Tak się prezentują w troche innym świetle.
Błyszczyki te, to super sprawa!, Ładnie pachną, super smakują, nadają niesamowity blask, nie wysuszają...
No czego chcieć więcej?
Jak dla mnie bomba!

Manhattan

Witajcie!
Dzisiaj przedstawiam Wam lakier Manhattan nr 10 w kolorze Bordo ze sklepu ezebra.pl
Wygląda on tak:


A na pazurkach prezentuje się doskonale:
 
Bardzo dobrze się z nim współpracuje, idealnie sunie po płytce paznokcia.
Jak widac ma świetny błysk!!!! Co jest dla mnie dużym PLUSEM!
Jedynie kolor nie mój, bo ciut dal mnie za ciemny...ale uważam że na zimę czy jesień będzie idealny!!
Można go dostać już za 3,99 zł TUTAJ.
Musze koniecznie kupic sobie inne kolory z tej kolekcji, bo lakier na bazie eveline trzymał się znakomicie!!


"chropowata" mięta

Witajcie!!!
Dziś chciałam, się pochwalić swoim cudownym zakupem, jaki był lakier teksturowy w kolorze ślicznej mięty. Kupiłam go w drogerii LABOO u mnie w mieście i kosztował dokładnie 9,90 zł
Był jeszcze inne kolory i chyba się po nie wrócę.
Ja mam numer 04. Lakier jest firmy Pierre Rene:

 


Podobają się Wam takie lakiery?

Bibułki matujące

Witajce Kochani!
Dziś chciałam Wam zaprezetować wspaniałą rzecz, która ratuje mnie przed świecącą się buzią. Są to bibułki matujące. Wiele firm je posiada, ale ja już od roku wierna jestem bibułką z Wibo.
Są ona najtańsze, a równie doskonale sobie radzą z sebum jak te droższe. Robią co mają robić :)
Ja zużyłam już swoje wcześniejsze 2 opakowania, a w wibo boxie dostałam kolejne :) dlatego niezmiernie się ucieszyłam, gdy je zobaczyłam.
Bibuki z Wibo są w kolorze pudrowego różu:
Przykłada się je do twarzy (nie pocierając) i zbierają nadmiar sebum, cera dzięki temu się już nie świeci i jest "odświeżona". Dla mnie bibułki są wybawieniem, ponieważ na wiosnę i lato moja cera strasznie potrafi sie świecić.
Bibułki doskonale się sprawdziły na moim wiczorze panieńskim, jaki miałam wczoraj, dzięki temu moja buzia w miarę wyglądała.
Na koniec wstawiam Wam bonusik ze stroju na wieczorze panieńskim. (niestety zdjęcie niewyraźne bo moja mama robiła zdjęcie, której ręka się trzęsła:)

Niebieski strój + lekko fioletowe oko

Dziś post, taki z przymróżeniem oka, bo chciałam Wam pokazać moją tygrysią bluzkę, którą upolowałam w SH :)
bardzo spodobał mi isę jej kolor oraz motyw tygrysa...Jest ona trochę za duża na mnie, ale to daje jej takiej zwiewności i jest taka oversizowa :)

Nudziło mi isę więc kącik oka zaznaczyłam fiolecikiem ze sleeka original i tak oto prezentuje isę całość z chbrowymi tregginsami:







LOVE ME GREEN - krem regenerujacy na noc

Hej Kochani!
Dziś chciałam wam zaprezentować krem na noc w 98,5% ze składników naturalnych.
Kremik dostępny jest w wersji na noc i na dzień TU.


Kremik jest biały, nie bieli nam skóry, świetnie nawilża, co akurat na noc jest mi potrzebne, bo w dzień stosuję krem matujacy.
Co mówi o kremie producent:
"ementy przeciwutleniające kremu niwelują  agresje środowiska i regenerują skórę skutecznie przez noc.Orginalna kompozycja szlachetnych składników jak ekstrakt z frangipani, mleczko pszczele czy Osilift (opatentowana substancja na bazie wyciągu z owsa) sprawia, że po przebudzeniu, skóra jest odżywiona , odprężona, odzyskuje tonus i sprężystość."

Krem delikatnie pachnie, bardzo ładnie i subtelnie. 
Nakładajac go na twarz aż czuje się jego dobroczynne działanie...Krem dość szybko wnika w skóre, choć nie jest to nam potrzebne na tyle szybko, bo jest to krem do stosowania na noc. 

SKŁAD:
AQUA (WATER), SESAMUM INDICUM (SESAME) SEED OIL*, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT*, OLUS (VEGETABLE) OIL, GLYCERIN, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, CERA ALBA (BEESWAX), OCTYLDODECANOL, POTASSIUM PALMITOYL HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, BENZYL ALCOHOL, PARFUM (FRAGRANCE), FAGUS SYLVATICA (BEECH TREE) BUD EXTRACT*, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, XANTHAN GUM, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA WAX) CERA, DEHYDROACETIC ACID, ROYAL JELLY EXTRACT*, BENZOIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, SORBIC ACID, CITRIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, PLUMERIA ALBA FLOWER EXTRACT 

Ogólna ocena bardzo dobra!!! POLECAM

3 wibo box

Hej,
chyba jestem ostatnia która pokazuję Wam 3 wibo boxa :)
ale niestety obowiązki ślubne wzywają, już mniej niż miesiąc został :)
Przechodząc do rzeczy pokazuję Wam co kryła paczuszka:
1. 3 wspaniałe eylinery (czarny, niebieski i turkusowy) ciekawe jak będą się sprawowaly?
 

2. cudownie smakujące błyszczyki z kolekcji letniej:

3. Krem BB:

4. tusz do rzęs:

5. bibułki matujące (to już moje 4 opakowania) bo znam je bardzo dobrze :);

6. zestaw reklamowy od sposorów:
Ja z paczuszki jestem bardzo zadowolona, niedługo pojawią się recenzje :)

Lekkie Nogi? += Plusssz Care

Haj Wszystkim,
Czy też macie czasem ciężkie lub opuvchnięte nogi???
Ja od czasu jak poszłam  do pracy, to często zdarza mi się, że moje nogi są "ciężkie".
Ale ostatnio miałam okazję wypróbować suplement diety Plusssz Care Lekkie Nogi:
Są to pastylki, które łyka isę raz dziennie.
To co pisze producent:
Czy tabletki faktycnie zadziałały?
Hmmm, ciężko mi to stwierdzić, bo faktycznie moje nogi nie puchną już od jakiegoś czasu, ale czy to zasługa tabletek??
Nie wiem, bo od maja zaczęłam biegać, a wtedy cały nasz układ krążeniowy lepiej działa.
Wiem, że moje nogi nie są napuchnięte, nie są ociężałe i narazie (odpukać) nie mam z nimi problemu.
Suplement ten napewno jest pomocny ponieważ zawiera takie substancje jak:
wyciąg z ruszczyka
rutozyd
diosminę
oraz liczne witaminy

A Wy zażywacie jakieś suplementy????