Matching foundation - Wibo

Hej kochani!

Dziś dla odmiany mma dla Was recenzje. Będzie to recenzja fluidu od Wibo.
Fluid ma się dopasować do naszej skóry.
Ja go dostałam jakoś w lato, ale nie stosowałam wcześniej bo był dla mnie za jasny. Teraz gdy już mamy jesień, moja cera jest jaśniejsza i postanowiłam uzyć wreszcie tego fluidu.
Fluid ma płynną, lekką konsystencję.
Bardzo dobrze sie rozprowadza i nie zapycha:
Jednakże, kompletnie nie jest on do mojej wymagającej cery :(
Po pierwsze, jak dla mnie ma on zbyt słabe krycie :(
cera po nałożeniu niesamowicie mi się świeci :( z tym akurat mogę dać sobie radę, bo wystarczy zapudrować buźkę i po problemie, jednakże dla mnie matt jest obowiązkowy!
Jak dla mnie z fluidu mogą być zadowolone osoby, które mają ładną cerę i nie potrzebują mega krycia, tylko zalezy im na ładnym promiennym i rozświetlonym wyglądzie.

9 komentarzy:

  1. ja również się nim bym nie zadowoliła. mat i dobre krycie to podstawa dla podkładu, który ma mi służyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że sprawdziłby się u mnie, bo mam to szczęście, że nie potrzebuję dobrego krycia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. również uważam, że mat jest ważny w makijażu, owszem można rozświetlić łuk brwiowy czy policzki, ale cała twarz odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie potrzebuję czegoś matującego, więc nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro słabo kryje a skóra się po nim świecie to nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam większych problemów z cerą, ale lubię jednak mocniejsze krycie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie potrzebuję dużego krycia, więc może kiedyś

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz