Kawowe przebudzenie z rana + wyniki testów pasty

Witajcie Kochani!!
Weekend dobiega nam końca, niestety :( Wszystko co dobre szybko się kończy. Ja w ten weekend całkowicie "zluzowałam" (jak to młodzież mówi) i cały czas poświęciłam tylko sobie i swojej pielęgnacji :) (brzmi to dość hedonistycznie) hehe...
Jakiś czas temu, dzięki współpracy z Werner i wspólnicy miałam okazję wypróbowac peelingującego żelu do mycia i balsamu o zapachu cappuccino i tiramisu:
Zacznę może od Żelu:

Żel ma w sobie drobinki, które świetnie nadają się do peelingu całego ciała. Konsystencja kosmetyku raczej żelu nie przypomina, bo jest on dość rzadki:
Jednakże dobrze się pieni podczas mycia, drobinki świetnie peelingują nasze ciałko i do tego żel PIĘKNIE pachnie, szkoda, że nie możecie go poczuć przez komputer...:-/ Uważam, że może on być dobrą alternatywą dla domowego peelingu kawowago, z tym, że ten sklepowy żel nie zabrudzi nam tak łazienki, co jest oczywiście na plus...Bo ja miałam dosyć mycia całej wanny, lub prysznica, po peelingu kawowym - domowej roboty.

Po wykonaniu peelingu następną bardzo miłą rzeczą było (jest) oczywiście balsamowanie naszego ciała :)
Ja od nowego roku, balsamuję ciało regularnie...Wcześniej był to balsam I love... o którym pisałam tutaj...potem moje masełko z Isany kakaowe (POLECAM) a teraz odkąd mam ten suflecik :) to smaruję się nim:
Używanie tego balsamu to sama przyjemność, KOCHAM  go za jego zapach...jest to jak do tej pory, moja ulubiona kompozycja zapachowa ze wszystkich produktów sweet secret...
Wcześniej miałam kokos i banan, który też mi się podobał, jednak na dłuższą mete był on za duszny i za slodki...ten balsam jeszcze mi się nie znudził...i boję się jak mi się skończy...ale napewno zaopatrze się w drugi...szkoda, że nie ma (albo ja nie widziałam nigdzie) kremu do rąk o zapachu kawy...hmmm....bym go używała non stop!!!
Wszystkie smarowidła z kolekcji Sweet Secret różnie się nazywają: a to suflet, masełko, albo mus...Jednakże nazwy nie sa z kosmosu - (aby tylko lepiej brzmiały), lecz faktycznie mają one różną konsystencję...Wg mnie suflet kawowy jest bardziej gęsty i treściwszy od musu bananowego o którym pisałam jakiś czas temu.
Porównując obydwie wersje zapachowe to Cappuccino bije na głowę banana :) zarówno w zapachu jak i w konsystencji i nawilżeniu...
Ogólna ocena całego zestawy 6/6. 

WYNIKI:
Jednym z najwazniejszych kryteriów do wyboru testerek past specjalistycznych, dla osób noszacych aparaty była częstotliwość dodawania postów. Dlatego wspólnie z firmą ATOS wybrane zostały następujące blogi: 

1. http://damska-kosmetyczka.blogspot.com/
2. http://wariacjeizi.blogspot.com/
3. http://annowa.blogspot.com/ 
Już pisze do Was maile :) GRATULUJE!

74 komentarze:

  1. miałam żel i znów zakupiłam go :D uzalezniłam sie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja głównie od balsamu się uzależniam, cały czas go wącham ;)

      Usuń
  2. Kakaowe masełko z Isany też sobie bardzo chwalę :).Tych kosmetyków nie miałam, ale kusisz nimi niesamowicie- uwielbiam takie zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale musi cudownie pachnieć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. oj...ja uwielbiam!!!! nie tylko zapach ale i smak

      Usuń
    2. a co do smaku to powoli zaczynam lubić :D

      Usuń
  5. Lubię kosmetyki tej firmy ale raczej nie ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dla mnie to najładniejszy zapach z tej serii

      Usuń
    2. są gusta i guściki :) Ja preferuję zapachy owocowe/słodkie :)

      Usuń
    3. ja też ;) lae nie każdy zapach owocowy jest na tyle ładny co ten...

      Usuń
  6. chętnie bym spróbowała bo lubię kawę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam wersje kokos i banany, ale srednio przypadla mi do gustu :P teraz zaluje, ze nie wzielam kawowego :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmm <3 suflet do ciała mnie kusi .

    OdpowiedzUsuń
  9. hej. mam ten żel i jest wspaniały. pięknie pachnie!!! aż chciałoby się go skosztować :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo bym chciała wypróbować serię szarlotkową, bo niestety kawa to nie mój zapach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a szarlotka to niestety nie mój zapach, bo tam pewnie jest cunamon, a ja go nie lubię :/

      Usuń
  11. Ja nie lubię kawy, ale zapach już bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kawa jak dla mnie w każdej postaci:) kto wie może się skuszę na ten produkt w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mmmm - akurat piję cappuccino :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam - zapach faktycznie zniewala;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli kiedykolwiek wpadnie mi w łapki, to pewnie będę obłędnie zakochana w zapachu. Uwielbiam Tiramisu! ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. O mmmmmm już czuje jak pachnie :D A ja pożarłam dzisiaj pyszny jogurt kawowy :D :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  17. żel chętnie bym spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam te ich serie- piękne zapachy :):)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już sobie wyobrażam ich piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja dostałam pod choinkę taki sam zestaw, ale o zapachu czekolady :) Również jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam takie zapachy, szczegolnie zima :)

    OdpowiedzUsuń
  22. całkowicie kocham tą kawową serię!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszczę ci tylu współprac :D Natalia

    OdpowiedzUsuń
  24. musi pachnieć bosko- ja zamówiłam sobie migdałową wersję i nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  25. narobiłaś mi smaka-i to dosłownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. o jak smakowicie to wygląda..ulalala ja mam trufle i jeszcze recenzji nei dodaalm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to czekam na recenzję, chętnie się dowiem jak pachną

      Usuń
  27. jakie pyszności- uwielbiam wszystko co jest związane z kawą :)

    OdpowiedzUsuń
  28. musi ślicznie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj wszytsko co ma związek z kawą kocham ;)) Uwilebiam kawowe przygwizdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. muszą świetnie pachnieć :) mam z tej serii peeling szarlotkowy i jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetnie pachną :)


    Zapraszam do mnie na konkurs, do zgarnięcia perfumy:)
    http://lifenatalki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. ja teraz używam tego kakaowego kremu z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ahhh, kawusia;D
    Gratulacje dla dziewczyn;D

    OdpowiedzUsuń
  34. o musze wyprobowac ten smaczek :))) wyglada bardzo obiecujaco :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tego zapachu jeszcze nie widziałam, ale już wiem, żego kocham i na pewno się za nim rozejrzę :) Farmonę uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. lubię wszystkie zapachy sweet secret :))
    a ten kawowy może być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Farmona ma naprawdę bardzo dobre produkty do pielęgnacji ciała. Ich zapachy takie apetyczne i soczyste na każdą porę roku :) Kawe bym wybrała na zime jak teraz. Można za niewielkie pieniądze w domu robić sobie SPA samemu i rozkoszować sie tymi zapachami :) Tych produktów nie miałam okazji poznać ale z pewnością ich w przyszłości kupię. :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Jako kawoholik uwielbiam zapach kawy!

    OdpowiedzUsuń
  39. Nasz termin ślubu, to 10.08.2013 (podany na zaproszeniach). Także wychodzisz za mąż, czy już jesteś po ;) ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!! To jest nas dwie ;)

      Fajnie byłoby gdybyś dzieliła się m.in. ze mną swoimi przygodami związanymi ze ślubem. Uwielbiam czytać wpisy innych Panien Młodych, zawsze można się czegoś ciekawego dowiedzieć lub zainspirować. Dlatego też i ja prowadzę swój ŚLUBNY PRZEWODNIK , może komuś także spodoba się coś, co ja kupiłam ;)

      Usuń
  40. Zapraszam do siebie na miłą wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo dziekuje za komentarz:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Apetycznie to wygląda. :> Próbuję sobie wyobrazić ten zapach, o którym piszesz, ale to za trudne. ;p

    OdpowiedzUsuń
  43. zazdroszczę tego zestawu :)
    ja go niestety nie mogę nigdzie znaleźć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana teraz w hebe jest on na promocji!!!

      Usuń
  44. To tym bardziej nie znajdę ;) w Warszawie takie rzeczy schodzą jak ciepłe bułeczki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz