Jadłyście kiedyś jarzębinę??

Hej!
Wracając do pytania z tytułu, to czy kiedykolwiek jadłyście jarzębinę???
Bo ja tak! :)
Od chili24.pl dostałam właśnie słoiczek jarzębiny:




Pare słów o o produkcie:
"Dodatek do herbaty, konfiturę można podawać z pieczonym mięsem, a także do ciast i deserów. Owoce jarzębiny zawierają tyle witaminy C, co cytryna, ponadto zawierają kwasy organiczne, garbniki, gorycze, cukry, sorbit, sole mineralne, a także witaminy: B,C,PP,E.K. Medycyna ludowa wykorzystywała owoce jarzębiny przede wszystkim jako lek na pobudzenie apetytu, w celu wzmocnienia pracy serca i uszczelnienia naczyń krwionośnych, a także jako środek moczopędny. Jarzębina ma dwa razy więcej karotenu niż marchew, dlatego przetwory z niej zaleca sie osobom mającym problemy ze wzrokiem, szybko rosnącym dzieciom oraz kobietom ciężarnym i karmiącym."
Powiem tak:...w samku jest to hmmm....dość specyficzne....powiedziałabym, że cierpkie...
Próbowałam dodać ją do herbaty, ale niestety też nie jest to mój smak...Mój P. jest smakoszem herbat i jemu takie połączenie smakowało...I zapewne zje mi już cały słoiczek...; / (niech się chłopak cieszy :))
Ogólnie nie radzę jesć owoców jarzębiny bezpośrednio z drzewa ;) bo to źle się może skończyć...Jarzebina zdatna jest do jedzenia dopiero po jej wysuszeniu.
Polecam ten produkt własnie teraz w zimę i na wiosnę, kiedy mamy osłabioną odporność, bo to własnie jarzębina między innymi wzmacnia naszą odporność. Jest pomocna przy chorobach nerek, wątroby oraz pęcherzyka żółciowego,  ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i moczopędne. Jak zatem widzimy jest ona bardzo zdrowa dla naszego organizmu....Dlatego polecam jej spróbowac i urozmaicać dania poprzez dodatego chociażby takiego specyfiku jak jarzębina.
Ja następnym razem dodam ją do pieczonego schabiku :)

32 komentarze:

  1. Tego bym się nie spodziewała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadam od dzieciństwa, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej!!!! Ogromny sentyment mam do przetworów jarzębinowych. Moja babcia robiła konfitury z jarzębiny:))

    Serdecznie pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co też to ludzie nie wymyslą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie próbowałam :) ale jestem ciekawa smaku :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jarzębina. ? ciekawe, jeszcze czegoś takiego nie próbowałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie miałam w ustach jarzębiny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie próbowałam. na co dzień piję herbatkę z miodem i cytryną, sokiem malinowym albo zieloną...może z jarzębiną też byłaby smaczna?!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba bym sie nie odwazyla sprobowac:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jadłam ale z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie jadła, ale rodzice tak. Niezbyt przyjemnie wspominają jarzębinę w czekoladzie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo proszę, to nawet takie wynalazki są :) też wydaje mi isę że niefortunne połączenie jarzębiny w czekoladzie...

      Usuń
  12. :o pierwszy raz widzę ale skoro cieprkie to i ja bym nie polubiła się z nim :D

    OdpowiedzUsuń
  13. No jarzębiny to jeszcze nie jadłam, ale zaciekawiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. jesc - nei jadlam, ale zdaje sie, ze pilam :P
    p.s. nowy naglowek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem w trakcie przygotowywania nowego nagłówka :)

      Usuń
  15. nie jadlam i nie zamierzam, bo juz sam zapach mi sie nie podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  16. nie jadlam :D ale jakos nie mam na nia smaka :D hehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie próbowałam;p Ale lubię nowości;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz