Puder sypki MARIZA

Witam Wszystkich!
Ja już od dawna nie wyobrażam sobie mojego makijażu bez podkładu i pudru. Jako że moja cera na twarzy jest mieszana, to bardzo szybko mi się świeci, dlatego też potrzebuje czegoś co zmatowi moją twarz na długi czas. Tym razem na moja twarz "poszedł" pder sypki firmy MARIZA.
Tak on się prezentuje:


Moze zacznę od wyglądu. Puder znajduje się w ładnym, eleganckim, czarnym opakowaniu. W środku ma wieczko z dziurkami, przez które wydobywa się puder. Na początku byłam zachwycona. Ale z recenzją zwlekałam, ponieważ chciałam zobaczyć jak on się zachowuje na różnych podkładach. Ja na codzień korzystam z pudrów prasowanych ponieważ są one dla mnie wygodniejsze i bardziej oszczędne, ponieważ przy sypkich spora ilość się marnuje. Puder na mojej cerze niestety działał tylko przez jakieś 4 godziny. Po tym czasie moje czoło zaczęło już się świecić.
Aplikacja dla mnie była dość uciążliwa, ponieważ pudełeczko jest zbyt głębokie, dlatego musiałam wydobywać puder na górne wieczko i dopiero na pędzel. Puder ładnie dopasowywał się do mojej karnacji, i na początku ładnie matowił, ale efekt jak dla mnie za krótki. Może to zależy od rodzaju cery?...
Tak więc mówiąc w skrócie, nie jest to puder dla mojej twarzy... fekt ładny ale krótkotrwały...U mnie najlepiej sprawdzają się pudry prasowane...
Na plus:
- ładne początkowe matowienie
- super dopasowuje się do cery
- ładne, estetyczne pudełeczko
- wydajność
- cena!!!
Na minus:
- za krótkie działanie (przynajm,niej u mnie)
- niewygodna aplikacja

20 komentarzy:

  1. Także nie przepadam za pudrami sypkimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie miałam sypkich.. bałabym się, że mi się gdzieś wysypie, wiem że to głupie:/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubie takiego opakowania bo strasznie się sypie z niego;/ i szkoda że krótko działa

    OdpowiedzUsuń
  4. Ne przepadam za takimi pudrami...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem bardzo wybredna w kwestii pudrow - jak widze w skladzie talc to chocby nie wiem jak chwalony byl i tak nie kupie:).
    Jednak w porownaniu do ciebie, ja jednak wole pudry sypkie :P Zawsze sobie domierzam troche do wieczka i nie ma problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda że krótko działa i dla mnie też szkoda że ma opakowanie sypiące ;) ♥ otagowałam Cię kochana ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja ostatnio lubię pudry sypkie :) W torebce mam prasowańca, w domu sypańca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, też w torebce mam prasowańca ;)

      Usuń
  8. Juz po raz kolejny czytam pozytywną opinię o nim...chyba będę się musiała skusić :D
    PS: Zaczął się u mnie kreatywny konkurs, takze zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda ze krótko się trzyma ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny blog :)) masz ochote sie poobserwowac?:) jesli tak dodaj mnie a potem ja dodam Ciebie :)) Z chęcią zajrzałabym tu jeszcze nie raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro tak, to czemu nie dodałas? Poprostu uwielbiam takie komentarze...żałosne!!!!

      Usuń

Dziękuję za komentarz