AA naturalne rozświetlenie + Biolakier

Witajcie, kochani
pogoda nas rozpieszcza, już od rana piekne słoneczko zagląda do okna, a ja na dzis przygotowałam 2 recenzję. Pierwsza z nich do Żel do demakijażu z AA - naturalne rozświetlenie.
Jestem wdzięczna że za pośrednictwe biogaleria.pl mogłam obie te rzeczy przetestować.



Oto co pisze na temat żelu producent:

Na początku żel wywarł na mnie pozytywne wrażenie, ponieważ jeszcze nie miałam okazji używać takiego specyfiku, zawsze używałam płynów do demakijażu.
Żel ma raczej konsystencję bardziej rzadką od tradycyjnego żelu. Zapach określiłabym jako neutralny, jest on przezroczysty:


Żelu używalam bezpośrednio na wacik, a następnie na cerę. Pierwszy raz go użyłam wyłącznie na twarz omijając okolice oczu i musze przyznać że sprawdził się bardzo dobrze, zmył to co miał zmyć, lecz za drugim razem gdy postanowiłam spróbować jak sobie radzi ze zmyciem tuszu, przeraziłam się. Oczy zaczerwieniły mi się i zaczeły strasznie piec. Nigdy wcześniej żaden płym mi oczu nie podrażnił.
Dlatego co do samego żelu jest raczej OK, lecz UWAGA na oczy!!!
Sam efekt v myjący oceniam na 5/6
Konsystencja 4/6
zapach 5/6 za jego neutralność
Czy do niego wrócę? raczej nie
Ocena końcowa: 4/6


Następnym produktem jest Biolakier Loton Provit:



Swego czasu miałam okazję już przetestować nabłyszczacz tej firmy i ostatnio w marcu zużyłam ziołową wciekę przeciw wypadaniu włosów, dlatego byłam pozytywnie nastawiona na ten produkt.
Co obiecuję nam producent:

Ja, gdy decyduje sie na rozpuszczone włosy, to dosć mocno je tapiruję a następnie utrwalam lakierem do włosów, dlatego u mnie lakier gości w łazience na codzień. Tak zrobiłam i tym razem, stapirowałam sobie włosy i zaczełam psikać tym oto lakierm, pierwsze co dało się wyczuć to raczej nieprzyjemny zapach, aż mój TŻ mnie wygonił z łazienki :)
Lakier wogóle nie utrwalił mojej fryzury, włosy stały się przyklapnięte i po kilku godzinnach przetłuściły mi się. Dlatego mi niestety ten lakier nie przypadł do gustu, ale to tylko moje subiektywne zdanie, bo ja mam duże wymagania co do lakierów do włosów bo używam ich niemalże na codzień.
Na dodatek moje włosy są cienkie delikatne i przetłuszczające się, dlatego mogły się nie polubić z tym specyfikiem.
Myślę, że jeżeli ktoś ma gęste i grube loczki, to moze śmiało wypróbować ten lakier, bo napewno nie obciąży on włosów a jedynie uwydatni skręt loków.
Ja swój lakier oddałam mojej koleżance która nie potrzebuje zbyt mocno utrwalić swojej fryzury i ona z kolej mówi że lakier świetnie jej służy, bo wreszcie nie ma efekty kasku na włosach, nie skleja jej włosów a wręcz jej się świecą.
Więc kochani, jeśli macie włosy grube i nie potrzebujecie maxymalnego utrwalenia to lakier jest jak najbardziej OK, jednak gdy macie włosy słabe i cienkie to trzeba by się nad nim zastanowić.

Życzę wam kochani udanego weekendu i do następnego posta

10 komentarzy:

  1. Nie używałam nigdy tych kosmetyków . Może kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie używałam tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym ten płyn do demakijażu ale oczywiście twarzy bo do oczu już mam swojego Marionka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jeszcze nie miałam okazji używać kosmetyków tej firmy,ale wszystko przede mną:D

    OdpowiedzUsuń
  5. taki biolakier widziałam z naturze. Jest niedrogi a moich włosów nie powinnam narażać na zbyt mocne utrwalanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam zadnego z tych kosmetykow, ale na tych produktach do wlosow juz raz sie zawiodlam (na jedwabiu). AA lubie, ale tej serii tez nie znam.

    rowniez zycze Ci udanego weekendu, duzo slonka i odpoczynku :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się tutaj, dodaję do obserwowanych ! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. jesli Ty nie wrócisz do tego żelu to ja go też nie chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, tylko ja do niego nie wrócę z tego powodu, że ja jestem zakochana we wszelakich płynach micelarnych i to jest główny powód :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz