Revlon color Stay contra Max Factor Lasting Performance

Dziś obiecane porównanie dwóch co jak co ale bardzo dobrych podkładów.
Najpierw na deski idzie Revlon Color Stay:
Ja mam, a raczej miałam bo już pusta buteleczka, w kolorze 250 Fresh Beige. Używałam go w okresie zimowym i wcale nie był dla mnie za ciemny, powiedziałabym że w sam raz. Służył mi on przez 5 miesięcy, codziennego używania, więc powiedziałabym że dość wydajny.
Zaczne moze od wyliczenia jesgo plusów:
- tak jak wspomniałam dość wydajny
- bardzo dobrze kryje
- łatwo się go rozprowadza
- duża gama kolorystyczna
- ja mam dla cery tłustej i powiedziałabym że nieźle sobie radził z matowieniem
No to teraz czas na minusy:
- jak już zapewne wiecie minusem jest buteleczka, która jest twarda, ciężka i bez dozownika
- ciężko wydobyć końcówkę fluidu
- łatwo przedawkować podkład i tworzy się tzw. maska na twarzy

To teraz słów kilka na temat Max Factor:
kupiłam go niedawno i dlatego że idą cieplejsze dni wzięlam w kolorze 106 Natural Beige. Kolor trafiony jak dla mojej cery, zatem jego zalety:
- dobrze kryje
- świetnie matowi cerę
- ma zwartą konsystencję porzez co jest bardzo wydajny
- utrzymuję się na twarzy przez cały dzień
minusy:
- jeszcze takowych nie zauważyłam :)
PORÓWNANIE:

Na dole MF a na górze Revlon:
Jak już mżna zauważyć Revlon ma rzadszą konsystencję jest bardziej płynny, jednakże to mu nie przeszkadza w tym, że na twarzy tworzy tzw. maskę, należy on do podkładów ciężkich.
MF jest odrobinę ciemnijszy w tonacji Natural Beige od Revlona, jest gęstrzy, przez co mniej się go aplikuje na twarz, nie tworzy maski na skórze, a równie dobrze kryje niedoskonałości (choć w kwesti krycia bardziej przychylałabym się ku Revlonie).
MF na dole Revlon na górze
MF po lewej, Revlon po prawej

Zatem oba podkłady należą do podkładów raczej ciężkich, dobrze kryjących, dobrze sobie radzą z matowieniem, oba łatwo się aplikuje, jednak ja jestem bardziej przychylna ku MF, ale tylko dlatego, że Revlon daje uczucie i wygląd maski na twarzy, a nie każdy to lubi. Zatem wybór cięzki, najlepiej spróbować na własnej skórze :)

30 komentarzy:

  1. rowniez uzywalam obu, naleza do chwalonych podkladow. niestety u mnie sie nie sparwdzily, szczegolnie Colorstay, ktory strasznie zapychal cere. LP ciagle mam gdzies w kosmetyczce, lepiej sie sprawdzil, ale nadal szukam idealu. wiadomo, jeszcze sie taki nie narodzil, co by wszystkim dogodzil :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Revlon czaję się od dłuższego czasu... Ale teraz idzie lato, więc zrezygnuję aż do jesieni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda świetnie!

    Obserwuję i zapraszam do mnie w wolnej chwili!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wlasnie nie lubie maski na twarzy ;/
    Moga byc dobre ale ja mam swoj juz od dluzszego czasu i zostane czy swoim :)pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Revlon ma bardziej naturalny kolor, drugi wpada w pomarańcz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie sa i inne odcienie ale ja wziełam ten bo na lato sie jeszcze opale wiec bardziej bedzie mi pasował

      Usuń
  6. Mnie niestety MF uczula i zapycha :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Moj ulubiony to Lovely, Make - Up Brillance :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam jeszcze:)

    Zapraszam na wiersz:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używałam i tego i tego. Teraz definitywnie uzywam MF i nie zdradzę go z żadnym innym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie revlon nie jest odpowiedni ponieważ dość że mam suchą skórę to jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja nie używałam żadnego wiec może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę w końcu kupić revlon tyle dobrego o nim słyszałam:)obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Revlona jest idealny :) Obserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten drugi i sama używam! Jest lekki, nie podrażnia skóry i nie powoduje,że na mojej cerze pojawiają sie dodatkowe niedoskonałości. : ))

    OdpowiedzUsuń
  15. Revlon jest super;)

    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam revlona i mieszane uczucia wobec niego, a MF kusi mnie coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak masz mieszane uczucia co do revlona, to polecam MF, wydaje mi się że jest lepszy od Revlona i tak nie zapycha

      Usuń
  17. ja jestem wielką zwolenniczką Revlon'a. Mam już 3 fiolkę tego produktu i jest to do tej pory najlepszy podkład jaki miałam,przebijając nawet Shiseido- Perfect Refiring,po którym moja skóra za szybko się zaczyna świecić:)
    Pozdrawiam:)*!

    OdpowiedzUsuń
  18. własnie nic a nic,na początku bałam się ze może to robić i na mojej skórze po przeczytaniu recenzji na wizaż.pl ale zaryzykowałam i udało się trafić w ten jedyny:) ja obecnie używam 150 Buff,natomiast na lato mam 180 Sand beige(jestem straszna bladolicą;D),lecz używam go wtedy tylko gdy potrzebuje lepszego krycia.

    OdpowiedzUsuń
  19. mam obydwa :) ale ten kolor z maxfactora nie za bardzo mi leży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi jak najbardziej, to zależy od karnacji cery

      Usuń
  20. a powiedz mi w jakiej cenie jest ten z Maxfactora?

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę o zakupie tego podkładu z MF ale zastanawiam się czy nie ciemnieje na skórze i czy się nie ściera z twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubie MF, mój typ to zdecydowanie Revlon

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam ani jednego ani drugiego :P Miałam się zaopatrzyć w Revlona, ale w tej sytuacji sprawdzę najpierw MF:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz